Spotkanie poprowadził przyjaciel wieleńskiej kultury Wiesław Pietruszak, który z wyczuciem i swobodą wprowadzał publiczność w kolejne wątki niezwykłej biografii artysty. Rozmowa miała kameralny, ciepły charakter i szybko przerodziła się w fascynującą podróż przez kolejne etapy życia światowej sławy tenora.
Wiesław Ochman opowiadał o swoim dzieciństwie i młodości spędzonej na warszawskiej Pradze. Jak wspominał z charakterystycznym poczuciem humoru, były to czasy, gdy „wszyscy mieli po równo, czyli nic”. Trudne realia powojennego życia nie odebrały jednak młodemu chłopakowi marzeń ani determinacji, które zaprowadziły go później na największe sceny operowe świata.
W dalszej części spotkania artysta wracał pamięcią do lat studenckich w Krakowie. Nie brakowało przy tym barwnych anegdot, które wywoływały uśmiech na twarzach słuchaczy. Ochman z ogromną swobodą i humorem przywoływał historie z czasów, gdy kształtowała się jego artystyczna droga.

Publiczność z zainteresowaniem słuchała również opowieści o kulisach występów na najbardziej prestiżowych scenach operowych świata. Artysta wspominał współpracę z najwybitniejszymi dyrygentami oraz występy w najsłynniejszych teatrach operowych.
Jego międzynarodowa kariera nabrała tempa po debiucie w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w Teatrze Wielkim w Warszawie, a w kolejnych latach śpiewał m.in. w mediolańskiej La Scali, paryskiej Operze Narodowej, Sydney Opera House czy w legendarnej Metropolitan Opera w Nowym Jorku. Występ na nowojorskiej scenie miał szczególne znaczenie - po wielu latach przerwy pojawił się tam polski śpiewak, a wcześniej z Polaków występował tam jedynie Jan Kiepura.
Podczas spotkania wielokrotnie powracał także wątek rodzinny. Ochman z ogromnym szacunkiem i wzruszeniem mówił o swojej matce. Podkreślał, że mimo trudów wojny i powojennej codzienności zawsze potrafiła odnosić się do innych ludzi z uśmiechem, życzliwością i szacunkiem. Jak przyznał artysta, właśnie od niej nauczył się pokory wobec życia i ludzi.
Wiesław Ochman to nie tylko wybitny tenor, ale także ambasador polskiej kultury na świecie, inicjator licznych działań charytatywnych oraz artysta malarz. Przez lata wspierał renowację zabytków, działalność muzeów oraz promocję polskich twórców poza granicami kraju.
Spotkanie w Wieleniu było nie tylko okazją do poznania kulis wielkiej kariery operowej, lecz także do spotkania z człowiekiem pełnym humoru, życzliwości i niezwykłej życiowej energii.


Wieczór upłynął w atmosferze serdeczności, a publiczność nagrodziła artystę długimi brawami, dziękując za inspirujące opowieści i możliwość bezpośredniego kontaktu z prawdziwą legendą polskiej opery.
Burmistrz utraciła zaufanie. Wiceburmistrz odwołana
No cóż Pani Moniko, majonez to majonez, wszystko jedno jaki. Pamięta Pani? Bo to są Pani słowa. Ja pamiętam i nie zapomnę, ale kto by pomyślał, że to co paręnaście lat temu wysłała Pani w eter, wróci do Pani jeszcze za tego żywota.
Lgd
09:08, 2026-03-02
Paweł Ziopaja do burmistrz Kubiak: Pani jest kłamczuchą
Coraz większe jaja 😮
WW
18:12, 2026-03-01
Jechał pijany. Nigdy nie miał prawa jazdy
Co za młot!
😡
11:10, 2026-01-29
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody
Strasznie jarmarcznie zrobiło się na polskich cmentarzach. Tyle syfu nie widziałam jeszcze nigdzie na świecie. W Izraelu - kamyczki na nagrobku, w USA kwiaty. Najbardziej mi się spodobał znicz ziemny - taki, który po wszsytkim rozgniatasz butem na trawniku i ślad po nim nie zostaje. Takie coś daje szansę na zachowanie tej pięknej polskij tradycji bez szkody dla środowiska.
Znicz ziemny
18:58, 2026-01-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktyct.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz