Z tamtych peerelowskich Dni Kobiet pamiętam taki obrazek.
Panów, na rauszu, spieszących się do domów z wiechciem wymiętolonych tulipanów albo goździków.
Objuczone torbami z zakupami kobiety, wystające godzinami w kolejkach po jakiś skrawek mięsa, by było co do gara włożyć.
By pan i władca miał jakąś zupę "z wkładką", a potem mógł leżeć na kanapie oglądając telewizję.
Partyjnych działaczy wręczających pracownicom zakładów pracy symbolicznego goździka.
Za pokwitowaniem.
A czasem parę rajstop.
Całe szczęście te czasy rażącej dyskryminacji kobiet minęły.
Wiele kobiet jest dziś w polityce.
Zasiadają w kadrze kierowniczej przedsiębiorstw.
Są bardziej wyemancypowane jak poprzedniczki, świadome swoich praw.
Bez pomocy mężczyzn realizują swoje plany i marzenia.
Wśród których zamążpójście i posiadanie dzieci, nie są tym najważniejszymi.
I chwała im za to.
Z drugiej strony w wielu polskich rodzinach nadal dominuje patriarchalny wzorzec, gdzie kobieta sprowadzona jest przez pana i władcę do roli chodzącego inkubatora, źródła rozkoszy, kucharki, sprzątaczki i wychowawczyni dzieci.
W wielu domach dochodzi ze strony mężczyzn do przemocy na kobietach.
Fizycznej, psychicznej i materialnej.
Fundacje pomagające kobietom mają co robić.
Policja i sądy też.
To prawda, że zmiany następują, ale wolno.
Cieszy na ulicach widok tatusiów z pociechami w wózkach, dumnych z tego, że potrafią gotować i traktujących prace domowe, jako swój obowiązek.
Cieszy coraz większa liczba małżeństw partnerskich, w których nie ma podziału na role wyłącznie męskie czy kobiece.
Te zmiany dotyczą jednak przede wszystkim dużych miast.
Na wsi i w małych miasteczkach, jest jak mówi Czarnek z Braunem pospołu, "po bożemu".
Czyli chłop jest głową rodziny, a baba gotuje i podciera tyłki dzieciom.
Żadnymi nakazami lub zakazami tego anachronicznego wzorca rodziny i roli kobiety się nie zmieni.
To do mężczyzn należy samoedukacja w temacie partnerskich relacji z kobietami.
Od kobiet też, by nie wychowywały swoich "książąt" na leni, egoistów, pasożytów i narcyzów, których niestety jest coraz więcej.
Burmistrz utraciła zaufanie. Wiceburmistrz odwołana
No cóż Pani Moniko, majonez to majonez, wszystko jedno jaki. Pamięta Pani? Bo to są Pani słowa. Ja pamiętam i nie zapomnę, ale kto by pomyślał, że to co paręnaście lat temu wysłała Pani w eter, wróci do Pani jeszcze za tego żywota.
Lgd
09:08, 2026-03-02
Paweł Ziopaja do burmistrz Kubiak: Pani jest kłamczuchą
Coraz większe jaja 😮
WW
18:12, 2026-03-01
Jechał pijany. Nigdy nie miał prawa jazdy
Co za młot!
😡
11:10, 2026-01-29
Samorządy apelują o przyjazne dla środowiska obchody
Strasznie jarmarcznie zrobiło się na polskich cmentarzach. Tyle syfu nie widziałam jeszcze nigdzie na świecie. W Izraelu - kamyczki na nagrobku, w USA kwiaty. Najbardziej mi się spodobał znicz ziemny - taki, który po wszsytkim rozgniatasz butem na trawniku i ślad po nim nie zostaje. Takie coś daje szansę na zachowanie tej pięknej polskij tradycji bez szkody dla środowiska.
Znicz ziemny
18:58, 2026-01-08
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktyct.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz