Zamknij

Święto Kobiet, czyli co zostało z peerelowskich rajstop i goździków

Antoni Styrczula 13:44, 08.03.2026
Skomentuj Święto Kobiet, czyli co zostało z peerelowskich rajstop i goździków fot. freepik

Oczywiście na wstępie życzenia dla Pań, przede wszystkim dla mojej żony, ale gdybym był kobietą sam tego święta bym nie uznawał, bo święto kobiet (jak i mężczyzn) powinno być cały rok, nie tylko 8 marca. W sensie równouprawnienia obu płci, w pracy, polityce i zajęciach domowych.

Z tamtych peerelowskich Dni Kobiet pamiętam taki obrazek.

Panów, na rauszu, spieszących się do domów z wiechciem wymiętolonych tulipanów albo goździków.

Objuczone torbami z zakupami kobiety, wystające godzinami w kolejkach po jakiś skrawek mięsa, by było co do gara włożyć.

By pan i władca miał jakąś zupę "z wkładką", a potem mógł leżeć na kanapie oglądając telewizję.

Partyjnych działaczy wręczających pracownicom zakładów pracy symbolicznego goździka.

Za pokwitowaniem.

A czasem parę rajstop.

Całe szczęście te czasy rażącej dyskryminacji kobiet minęły.

Wiele kobiet jest dziś w polityce.

Zasiadają w kadrze kierowniczej przedsiębiorstw.

Są bardziej wyemancypowane jak poprzedniczki, świadome swoich praw.

Bez pomocy mężczyzn realizują swoje plany i marzenia.

Wśród których zamążpójście i posiadanie dzieci, nie są tym najważniejszymi.

I chwała im za to.

Z drugiej strony w wielu polskich rodzinach nadal dominuje patriarchalny wzorzec, gdzie kobieta sprowadzona jest przez pana i władcę do roli chodzącego inkubatora, źródła rozkoszy, kucharki, sprzątaczki i wychowawczyni dzieci.

W wielu domach dochodzi ze strony mężczyzn do przemocy na kobietach.

Fizycznej, psychicznej i materialnej.

Fundacje pomagające kobietom mają co robić.

Policja i sądy też.

To prawda, że zmiany następują, ale wolno.

Cieszy na ulicach widok tatusiów z pociechami w wózkach, dumnych z tego, że potrafią gotować i traktujących prace domowe, jako swój obowiązek.

Cieszy coraz większa liczba małżeństw partnerskich, w których nie ma podziału na role wyłącznie męskie czy kobiece.

Te zmiany dotyczą jednak przede wszystkim dużych miast.

Na wsi i w małych miasteczkach, jest jak mówi Czarnek z Braunem pospołu, "po bożemu".

Czyli chłop jest głową rodziny, a baba gotuje i podciera tyłki dzieciom.

Żadnymi nakazami lub zakazami tego anachronicznego wzorca rodziny i roli kobiety się nie zmieni.

To do mężczyzn należy samoedukacja w temacie partnerskich relacji z kobietami.

Od kobiet też, by nie wychowywały swoich "książąt" na leni, egoistów, pasożytów i narcyzów, których niestety jest coraz więcej.

(Antoni Styrczula)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktyct.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%