Wracam właśnie z 59. posiedzenia Sejmu. Pociąg rytmicznie stuka o szyny, a ja próbuję uporządkować w głowie wydarzenia ostatnich dni. Nie jest to łatwe, bo polityka znów postanowiła zagłuszyć zdrowy rozsądek.W Sejmie było gorąco. Chociaż właściwie powinienem powiedzieć - było głośno. Bo nie zawsze wysoka temperatura debaty oznacza wysoką jakość argumentów. Czasem jest wręcz odwrotnie.
Obok kolejnej nieudanej próby odwołania przez opozycję ministra Kierwińskiego, politycznych sporów i wywoływania emocji wokół tematów zastępczych, wydarzyło się jednak coś naprawdę ważnego. Sejm uchwalił ustawę o penalizacji patostreamingu (do 5 lat pozbawienia wolności).
To dobra wiadomość. Od lat obserwowaliśmy w internecie transmisje i materiały, które żerowały na przemocy, upokarzaniu ludzi, agresji czy demoralizacji młodych odbiorców. Często ich twórcy zarabiali na ludzkiej krzywdzie, budując popularność kosztem elementarnych norm społecznych.
Nowe przepisy - oczywiście pod warunkiem, że doczekają się podpisu prezydenta - nie rozwiążą wszystkich problemów internetu, ale są wyraźnym sygnałem, że państwo nie pozostaje obojętne wobec zjawisk, które szkodzą szczególnie najmłodszym.
Wolność słowa nie może oznaczać przyzwolenia na zarabianie na przemocy, poniżaniu czy wykorzystywaniu drugiego człowieka.
W natłoku politycznych sporów warto dostrzegać właśnie takie decyzje - konkretne działania, które odpowiadają na realne problemy społeczne.
Kiedy jednak wysiadam myślami z sejmowej sali i patrzę przez okno pociągu, widzę zupełnie inną Polskę.
Widzę ludzi, którzy planują wakacje. Rodziny zastanawiające się, czy pogoda dopisze nad Bałtykiem. Emerytów śledzących ceny paliw. Młodych ludzi rezerwujących pierwsze letnie wyjazdy. W ich rozmowach nie ma sejmowych awantur ani politycznych deklaracji.
Jest za to codzienność. Jest oczekiwanie na lato. Takie zwyczajne, pachnące jeziorem i grillowanym chlebem. Za dokładnie 22 dni z peronu ruszy także legendarny Blues Express - festiwalowy pociąg, który od lat symbolicznie otwiera wakacje w Wielkopolsce. I chyba jest w tym coś więcej niż tylko muzyka. Bo kiedy bluesowy skład rusza w trasę, tysiące ludzi myślą już nie o politycznych awanturach, lecz o spotkaniach, koncertach, podróżach i chwili oddechu od codzienności.
I może właśnie dlatego warto od czasu do czasu wyjść poza sejmowe kuluary. Zobaczyć świat, który nie kręci się wokół konferencji prasowych i internetowych sporów. Świat ludzi, którzy chcą po prostu spokojnie pracować, wychowywać dzieci i odpocząć kilka dni podczas lata.
Polityka jest ważna. Ale nie jest najważniejsza.
Najważniejsze jest to, żeby państwo działało, gospodarka się rozwijała, a obywatele mieli poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Reszta to tylko polityczny hałas.
A tego hałasu, mam wrażenie, jest ostatnio aż nadto.
Na szczęście lato nie ogląda transmisji z Sejmu. Nie śledzi sejmowych głosowań i nie interesują go polityczne połajanki. Lato po prostu nadchodzi. Tak samo jak Blues Express, który 4 lipca zagwiżdże na odjazd.
Krzyż Wielkopolski: burmistrz Marta Kubiak zostaje
Porażka platfusów
❤️
09:23, 2026-06-01
Radni z Krzyża: zarzuty burmistrz Kubiak są kłamliwe
A pamiętacie, jak jako pisiorówka pisała o ruskich onucach? A potem prezes ją olał ciepłym moczem.
Martusia
08:26, 2026-04-11
Burmistrz utraciła zaufanie. Wiceburmistrz odwołana
No cóż Pani Moniko, majonez to majonez, wszystko jedno jaki. Pamięta Pani? Bo to są Pani słowa. Ja pamiętam i nie zapomnę, ale kto by pomyślał, że to co paręnaście lat temu wysłała Pani w eter, wróci do Pani jeszcze za tego żywota.
Lgd
09:08, 2026-03-02
Paweł Ziopaja do burmistrz Kubiak: Pani jest kłamczuchą
Coraz większe jaja 😮
WW
18:12, 2026-03-01
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu faktyct.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz